Studia. OH MY…..

Dodano 8 października 2015, w Bez kategorii, przez marsylia

Ostatnio coś mi odwaliło i jakoś zachciało mi się iść na studia. Ja i studia?! hahaha no jasne. W każdym razie, może jeszcze same studia to jeszcze by uszło…ALE….jest jedno ale. Jaki te studia miałyby mieć profil ? No i tu się zaczyna jazda xD Uwaga…energetyka jądrowa!  Tak jądrowa. Zainspirowała mnie lektura o Incydencie Tokaimura 1999. Hmm jakoś mnie to BARDZO zainteresowało. Promieniowanie, skutki napromieniowanie, doświadczenia z radioaktywnymi substancjami hahah xD Chociaż w szkole nie ogarniałam i z chemii i z fizyki. Może dlatego, że mnie to jakoś nie porywało. Bo widząc książkę do liceum z chemii, taką standardową…jakoś mnie nie porwała :/ Za to ostatnio zaczęłam szukać książki o promieniotwórczości, i znalazłam podręcznik do liceum. Już widząc sam spis treści stwierdziłam, wooow to jest to. No, ale nie mam skąd jej wziąć ( aż specjalnie upewniłam się, czy dobrze napisałam. I znów spotkałam się z „wziąść jest strasznym grzechem Języka Polskiego” swoją drogą jest to kolejna grupa ludzi, która mnie wpienia. Tzn „puryści”) No, wracając do tematu…hmm jakby to ująć…wydaje mi się, że tematy które są w szkole, są nieciekawe :/ Tak myśląc nad tym, doszłam do wniosku, że przed pójściem na taki kierunek studiów musiałabym przejść długą drogę i uczyć się tego, czego co mnie tak naprawdę nie interesuje i co mi nie leży. Z fizyki to samo. Potem matura rozszerzona z fizyki, chemii i chyba nawet biologii…chociaż chyba nie :P Tak bardzo mnie to zainteresowało, że nie wiem czy za kilka lat nie zdawać matury, nie spróbować. Dopiero mam 19 lat :D  Przed pójściem do liceum i przed wyborem rozszerzeń, tak naprawdę nic z tego mnie nie pociągało. Wybrałam to co mi najlepiej idzie. Gdybym już wtedy wiedziała, że TO mnie interesuje to bez mrugnięcia wzięłabym na rozszerzenie fizykę i chemię. Możliwe, że ta cała fascynacja fizyką i chemią mi przejdzie…a jeśli nie? Teraz z tym nic nie zrobię. Już chyba trochę za późno. Prawdę mówiąc  skrycie poczułam, że trochę żałuje, że teraz nie jestem w 1 klasie. Przed tym”wtedy” trudnym wyborem. W tej chwili przyszło mi tylko poszerzać zainteresowanie na własną rękę. Za jakiś czas będę w bibliotece, poszukam czegoś w tej tematyce. Co tam, że nie będę nic rozumieć ;)))  Możliwe, że za jakiś czas dodam drugi wpis na ten temat, jak to się wszystko skończyło.

 

 

2 Responses to Studia. OH MY…..

  1. ~kreatywna pisze:

    ;) ten blog jest SUPER!

  2. marsylia pisze:

    Dzięki ;D xD


  • RSS