Zmiany !

Dodano 7 września 2015, w Bez kategorii, przez marsylia

Postanowiłam zafundować sobie paznokcie żelowe. Szukałam z miesiąc odpowiedniej kosmetyczki, czy osoby która robi. W końcu okazało się, że moja znajoma ze szkoły robi świetne żele na formie. Postanowiłam się umówić. Na moją zgubę zaczęłam szukać opinii na temat żeli, tipsów, akryli. Co jest lepsze…dobrze bo znalazłam to co chciałam a z drugiej strony kiepsko bo wyczytałam opinie i doświadczenia własne innych. Do tej pory nie miałam pojęcia i nie interesowały mnie jakieś stylizacje paznokci, jedynie domowe malowanie i czasem obiło mi się o uszy o żelach czy akrylach. Wracając do opinii. Głównie odradzały, i przy okazji uzasadniali swoje wypowiedzi, które nie powiem.. zszokowały mnie. „Połamane żele razem z naturalnym, tragiczny stan paznokcia po zdjęcia żeli trudne do regeneracji, piłowanie do żywej skóry, miękkie paznokcie, połamane” Wiele jeszcze tego było :) No w każdym razie…zaczęłam mieć wątpliwości i już miałam odwołać wizytę. Stwierdziłam, że warto spróbować a to, że mam stosunkowo krótkie paznokcie, to jak się w razie czego złamią to…Teraz boję się, jaka tragedia wyjdzie po ich zdjęciu. Mogę patrzeć na flaki, nie wiem…rozbryzgany mózg, ale jak zobaczę złamaną kość wystającą z ciała, czy widoczne złamanie, to YHHHH KO-SZMAR. Tak samo z paznokciami. Jak czytam straszne historie i jest coś o „wyrywaniu paznokci” to BOŻE. Nie, nie, nieeee. Pół biedy kości, bo nigdy się nie połamałam i NIE zamierzam się połamać, ale dobrze wiem jak zareaguje jak nie daj Boże, połamie je sobie albo stanie się jakaś tragedia (ODPUKAĆ, TFU TFU), to ja wpadnę w realną histerię, dostanę jakiejś…nie wiem nawet jak to opisać. No….tragedia, zawał i płacz ja wycie do księżyca. Na razie spoko, podoba mi się, już myślę jakie następne zrobić :)

 

Komentowanie zostało wyłączone.


  • RSS